Spacer usteckim molo aż do końca to jeden z obowiązkowych elementów pobytu w kurorcie. Właściwie to powinniśmy powiedzieć że są to falochrony, które przed falami chronią port.

Falochron zachodni podczas sztormu

Falochron zachodni podczas sztormu

Obecny wygląd usteckiego portu to efekt jego modernizacji z końca XIX wieku. Niestety narażone na ataki morskich fal usteckie falochrony, które mają grubo ponad 100 lat, są w coraz gorszym stanie. Widać to jak co rusz zamykane są jego fragmenty ze względu na bezpieczeństwo. Urzędnicy z Urzędu Morskiego w Słupsku zbierają fundusze na kompleksowy remont. Będzie to wielka i droga inwestycja.

Dwa długie falochrony wschodni i zachodni powstały w czasie przebudowy portu w latach 1863-1903.

Falochron wschodni ma 303 metry długości. Wcześniej kończył się tam gdzie dziś stoi pomnik Usteckiej Syrenki. Naprzeciwko kończył się falochron zachodni – jest to dzisiejsza ostroga helska.

Falochron zachodni ma 420 metry długości. Jego końcowa cześć jest wygięta w charakterystyczny sposób w stronę wschodniego mola. Ogranicza to wejście do portu do 40 metrów szerokości. W awanporcie pomiędzy falochronami szerokość ta wynosi 115 metrów. Taki kształt miał tłumić falowanie wewnątrz portu. W porcie możemy zobaczyć pozostałości po starej główce portu zbudowanej w latach 60 XIX w. W tej chwili praktycznie nie istnieje.

Na końcu falochronów są główki, które wyznaczają wejście do portu.

Kilkaset metrów na zachód jest położone trzecie molo. To pozostałość po pomyśle zrobienia z Ustki wielkiego portu morskiego.

[mappress mapid=”14″]

 

 

Komentarze

Komentarze