Głównym stałym elementem obrony przed desantem wojsk NATO w rejonie Ustki w okresie zimnej wojny miała być 9. Bateria Artylerii Stałej (BAS), której początki sięgają jeszcze jesieni 1949 roku. Zbudowane umocnienia, które miały wytrzymać bezpośrednie uderzenie atomowe wrogich sił. 

Główną siłę ognia miały mieć zakupiono w ZSRR dwanaście morskich dział kalibru 130 mm o nazwie „Staliniec”. Stanowiska artyleryjskie rozmieszczono na pierwszym od strony morza zalesionym wydmowym grzbiecie, ciągnącym się wzdłuż plaży. Tym samym, na którym 3 km stąd na wschód Niemcy w 1938 roku ulokowali baterię Bluechera.

Plany wojskowych z 1950 roku, przewidywały utworzenie 11 baterii artylerii nadbrzeżnej, w tym ośmiu wyposażonych w działa kalibru 130 mm, jednej w działa kalibru 152 mm i dwóch 100 mm. To był jeden z największych i najdroższych programów zbrojeniowych, realizowanych przez Ludowe Wojsko Polskie w latach pięćdziesiątych.  Jednostka od chwili swojego powstania była jedną z najtajniejszych w systemie obrony wybrzeża Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i północnej granicy Układu Warszawskiego. Zadaniem 9.BAS-u była ochrona redy i portu Ustka, a także ochrona transportów i okrętów głównie Floty Bałtyckiej Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich jak i szkolenie załóg innych BASów.

9.BAS „chronił” wybrzeże do 1974 roku, kiedy rozwiązano ustecką baterię i wszystkie tego typu polskie jednostki. Artyleria stała się przeżytkiem, postawiono na broń rakietową. Po rozwiązaniu baterii zaprzestano konserwacji „Stalińców”, a w roku 1994 rozebrano je i wysłano na złom. Stanowiska ogniowe, zarosły gęsto sosnami, ale żelbetowe budowle fascynują rozmachem i przyciągają miłośników militariów.

Baterię 9.BAS można zwiedzać samodzielnie.

więcej: http://www.9bas.ustka.pl/

Komentarze

Komentarze